Szkolenia z inteligencji emocjonalnej w Gdańsku. Jak radzić sobie z emocjami i stresem w pracy ( szkolenia otwarte w Gdańsku).

Aby lepiej zrozumieć jak potężna władzę mają nad myślącym umysłem emocje i dlaczego rozsądek i uczucie tak często się kłócą warto dowiedzieć się jak rozwijał się nasz mózg. W ciągu milionów lat ewolucji mózg rozwijał się i rozrastał od niżej położonych starszych części do wyższych, będących ich swoistym przetworzeniem i udoskonaleniem.

Najstarszą i najbardziej prymitywną częścią mózgu, występującą u wszystkich gatunków, które mają System nerwowy choć trochę bardziej rozwinięty od minimalnego jest pień mózgowy otaczający szczyt rdzenia kręgowego. Ta pierwotna część mózgu reguluje podstawowe czynności życiowe, takie jak oddychanie i metabolizm pozostałych organów oraz kontroluje stereotypowe reakcje i ruchy.

Właśnie z pnia, tej najstarszej i najbardziej prymitywnej części mózgu wyłoniły się ośrodki emocjonalne. Po milionach lat, w wyniku ewolucji z ośrodków emocjonalnych powstał mózg myślący, czyli nowa kora mózgowa, wielka masa pozwijanych tkanek, która tworzy jego wierzchnią warstwę.

Tak więc na długo przed pojawieniem się umysłu racjonalnego istniał umysł emocjonalny.

Najstarszym z korzeni naszego życia emocjonalnego jest zmysł powonienia.

Wraz z pojawieniem się pierwszych ssaków wytworzyły się najważniejsze warstwy mózgu emocjonalnego. Otaczają one pień mózgowy  i nazwane zostały – układem limbicznym albo rąbkowym. To nowe terytorium neuronów wzbogaciło pierwotny repertuar mózgu o emocje właściwe. Kiedy ogarnia nas furia, kiedy znajdujemy się w szponach namiętności, kiedy zakochamy się po uszy albo cofamy się ze wstrętem czy przerażeniem to kieruje nami właśnie układ limbiczny.

Dopiero w trakcie dalszego rozwoju układ limbiczny wytworzył dwa potężne narzędzia: uczenie się i pamięć.

Tak więc, rzec by można, że nawet po wytworzeniu się nowej kory mózgowej, pozwalającej na całą gamę subtelnych uczuć, a nawet możliwość uczuciowego stosunku do tego co czujemy to układ limbiczny ma pierwszeństwo w powstawaniu emocji.

Uprowadzenie emocjonalne:

Każdemu z nas zdarzyła się być może sytuacja, w której owładnięty nieznanymi uczuciami reaguje w sposób gwałtowny i niespodziewany.

Zdarza się bowiem tak, że w chwilach takiej eksplozji emocjonalnej, zwanej UPROWADZENIEM, PORWANIEM systemu nerwowego.  Istnieją fakty, zdające się świadczyć, że w takich chwilach pewien ośrodek w mózgu limbicznym ogłasza stan wyjątkowy, podporządkowując swoim pilnym zadaniom pozostałą część mózgu.

Porwanie takie przebiega błyskawicznie, uruchamiając reakcje organizmu, zanim  nowa kora, czyli mózg myślący, zda sobie sprawę z tego co się dzieje.

Charakterystyczne dla takiego uprowadzenia jest to, że osoba owładnięta takimi emocjami, kiedy moment krytyczny minie nie wie „co ją napadło”.

INTELIGENCJA EMOCJONALNA

Koncepcję tę przedstawił Salovey rozciągając znaczenie inteligencji emocjonalnej  na zdolności w pięciu dziedzinach:

  1. Znajomość własnych emocji. Podstawą inteligencji emocjonalnej jest samoświadomość – rozpoznawanie uczucia, w chwili kiedy nas ogarnia. Niezdolność rozpoznawania naszych prawdziwych uczuć wydaje nas na ich łaskę i niełaskę. Osoby, które orientują się w swoich uczuciach, lepiej kierują swoim życiem.
  2. Kierowanie emocjami. Panowanie nad emocjami, tak aby były właściwe w każdej sytuacji jest zdolnością opierającą się na samoświadomości.
  3. Zdolność motywowania się. Podporządkowanie emocji obranym celom ma zasadnicze znaczenie dla samomotywacji, twórczej pracy oraz opanowania.
  4. Rozpoznawanie emocji u innych. Empatia oparta na samoświadomości własnych uczuć jest fundamentem do dobrych kontaktów z innymi ludźmi.
  5. Nawiązywanie i podtrzymywanie związków z innymi. Sztuka nawiązywania kontaktów polega w dużym stopniu na kierowaniu emocjami innych ludzi.

Czy umiemy rozpoznawać nasze emocje?

Warto rozpocząć rozważania o rozpoznawaniu emocji od zastanowienia się nad tym, czym jest samoświadomość.

Ujmując to słowami Johna Mayera samoświadomość oznacza „uświadomienie sobie swojego nastroju, jak i myśli o tym nastroju” Może ona być stanem spokojnego, pozbawionego jakichkolwiek elementów oceny skupienia na własnych myślach i emocjach.

Mayer stwierdza, że można wyłonić trzy podstawowe kategorie osób różniących się sposobem postrzegania emocji i reagowania na nie.

  1. Świadomi swoich uczuć- Świadomi swych uczuć. Zdając sobie sprawę z tego, w jakim nastroju się znajdują, osoby takie mają, co zrozumiałe, pewne pojęcie o swoim życiu emocjonalnym. Jasny obraz własnych emocji wpływa być może na wytworzenie się u nich swoistych cech osobowości, są one bowiem niezależne i pewne siebie, cieszą się dobrym zdrowiem psychicznym i mają z reguły pozytywny stosunek do życia. Kiedy ogarnie je zły nastrój, nie medytują nad tym, nie przeżuwają przygnębiających myśli, dzięki czemu szybciej się z niego otrząsają. Mówiąc krótko, świadomość własnych uczuć pozwala im nimi kierować.
  2. Dający się ogarnąć emocjom. Często dają się ponieść emocjom i nie mogą uciec przed nimi, zupełnie jakby były w ich władzy. Miewają zmienne nastroje i nie bardzo uświadamiają sobie, co czują, nie widzą więc wyjścia z takich sytuacji. W rezultacie przekonane, że nie mają żadnej kontroli nad swymi uczuciami, nie robią prawie nic, aby otrząsnąć się ze złego nastroju. Często czują się przytłoczone emocjami, nad którymi nie są w stanie zapanować.
  3. Akceptujący swoje emocje. Na ogół zdają sobie dobrze sprawę z tego co czują, ale akceptują

swoje nastroje, a zatem nie próbują ich zmienić. Wydaje się że są dwa typy osób należących do tej kategorii: te, które bywają na ogół w dobrym nastroju, a więc nie mają specjalnej motywacji do jego zmiany oraz te, które wprawdzie dość jasno uświadamiają sobie swoje nastroje, ale będąc podatne na przypływy złego humoru, nie robią nic, aby je odeprzeć, przyjmując to jako swego rodzaju zrządzenie losu. Jest to postawa, którą można stwierdzić na przykład u osób znajdujących się w depresji i przyjmujących ten stan z rezygnacją.

Zarządzanie swoimi emocjami w życiu zawodowym

W celu zrozumienia i usprawnienia umiejętności zarządzania własnymi emocjami w życiu zawodowym pochylimy się nad koncepcją psychologiczną nazywaną Analiza Transakcyjną (dalej AT), która w prosty sposób wyjaśnia, jak poprzez zrozumienie własnego zachowania usprawnić regulowanie emocji i tym samym działać efektywniej.  Analiza Transakcyjna(…) stanowi podstawę dla współczesnej wiedzy i praktyki dotyczącej psychologicznych mechanizmów funkcjonowania oraz sposobu inicjowania zmian, zarówno w życiu indywidualnym, jak i na poziomie procesów grupowych”. AT zrodziła się z praktyki terapeutycznej i „wskazuje metody i sposoby poznawania i akceptacji siebie i innych. Pozwala na zachowanie wolności i godności człowieka oraz doskonalenie komunikacji międzyludzkiej”.

W obszarze zagadnień dotyczących AT znajdują się między innymi takie pojęcia jak: stany „ja”, modele strukturalny i funkcjonalny, opis natury człowieka oraz warunki środowiskowe (rodzicielskie) w kształtowaniu się osobowości, pragnienia, zasady komunikacji, transakcje i ich rodzaje, strukturalizacja czasu, pozycje życiowe, gry, jako jeden ze sposobów strukturalizacji czasu, skrypty, nakazy, zakazy, przyzwolenia, nierozpoznania i zachowania pasywne, koncepcja wygrywającego i przegrywającego. Wszystkie te zagadnienia odnoszą się do funkcjonowania człowieka i znajdują swoje szczególne ujawnianie się w sytuacjach stresujących.

Jedna z bardziej  znanych koncepcji opiera się na założeniu, że osobowość człowieka składa się z trzech odrębnych stanów ego [4] Rodzica, Dorosłego i Dziecka. Stany ja te nie są teoretycznymi konstruktami, a fenomenologicznymi faktami dostępnymi w bezpośredniej obserwacji. AT znajduje zastosowanie w diagnozie, pomaganiu oraz w edukacji i profilaktyce [5]. Koncepcję tą wykorzystuje się również w coachingu, np. kadry menedżerskiej, na przykładzie koncepcji Berne (twórcy koncepcji) wyjaśnia się powstawanie konfliktów. AT pomaga lepiej rozumieć procesy zachodzące w grupie i pojedyncze osoby, z którymi mamy kontakt zawodowy

Regulowanie emocji

Regulowanie emocji polega na umiejętności wpływania na nie. W myśl analizy transakcyjnej chodzi o świadome używanie Dorosłego oraz optymalne używanie stanów ja.

Podstawowym narzędziem AT, a także sposobem na konstruktywne działania (regulowanie emocji) jest kontrakt z Dorosłym [6]. Jego celem jest wzmocnienie tego stanu. Kontrakt ma się przyczynić do zmiany, zmiany zachowania,  zmiany uczuć. Kontrakt może być zawierany z samym sobą lub wobec kogoś innego. Ów kontrakt dotyczy zmiany, gdyż AT dąży do zmiany, której celem jest doprowadzenie do autonomii i wygrania. AT pozwala na jej dokonanie i zrozumienie, co w najlepszym wypadku może doprowadzić do autonomii, a w trakcie dążenia do niej może pomóc usprawnić relacje interpersonalne, czy zrozumieć i usprawnić własne funkcjonowanie.

„Zmiana” zachowań człowieka/pacjenta, np. podczas terapii, zainspirowała Berna do analizy tych zachowań, a w konsekwencji do stworzenia nurtu jakim jest AT. W literaturze opisywany jest pacjent Berna, prawnik, który zwrócił się do terapeuty „nie jestem naprawdę prawnikiem, w tej chwili jestem małym chłopcem”. Tak też wyróżniono stan ja „Dziecka” i „Dorosłego”, a dalej stan ja „Rodzica”. Zmiana dotyczy przechodzenia z jednego w inny stan ja, co się bezpośrednio odzwierciedla w sposobie bycia, wyglądzie, słowach i gestach. Poniższa tabela wskazuje na używanie stanów ja w wariancie optymalnym oraz w dwóch niekonstruktywnych wariantach – zbyt słabego (niedoinwestowanego użycia stanu) oraz przeinwestowania (nadużycia stanu ja). Zarządzanie emocjami to kontrolowanie tych stanów i dążenie do optymalnego (doinwestowanego) ich używania.

Zapraszamy do sprawdzenia naszej pełnej oferty szkoleń w Gdańsku.