Pokolenie Milenium i jego system wartości- potrzeba wyrażania siebie.

Media społecznościowe definiują jedną z najważniejszych wartości, która determinuje potrzeby pokolenia Milenium. Tą wartością jest silna potrzeba wyrażania siebie. Nie zależnie od tego, czy będziemy mówić o Facebooku, Instagramie, LinkedIn czy innych serwisach. Wspomniany wewnętrzny kompas da o sobie znać – w każdym z tych mediów. Dlaczego się tak dzieje?

Milenialsi doskonale zdają sobie sprawę z tego, że bardzo szybko mogą wykreować swój wizerunek na Instagramie czy Facebooku. Świadomie dzielą się więc informacjami, które chcą rozpowszechniać, zachowując dla siebie te, które nie powinny być publikowane. W ten sposób zaznaczają swoją indywidualność, we właściwy sobie sposób. Pokolenie Milenium wyraża własne opinie poprzez lajkowanie, komentowanie i inne reakcje w social mediach. Dlatego przenoszą te zachowania na grunt pracy, a ich potrzeby są tam bardzo podobne.

Nie trudno więc zauważyć, że w pracy Milenialsi również chcą wyrazić siebie i  dzielić się swoimi opiniami. Stąd bardzo powszechne zastrzeżenia od menadżerów z pokolenia X czy późnego pokolenia Y – względem nich. Milenialsi są bowiem często postrzegani jako osoby roszczeniowe lub nawet bezczelne. W rzeczywistości jednak przemawia przez nich raczej – ta silna potrzeba manifestowania własnych poglądów. Taki przekaz może się oczywiście obywać zarówno w sposób silny i agresywny, jak i wyważony i całkowicie neutralny. Nie można zatem przeceniać wkładu, jaki wnosi tutaj właściwa komunikacja międzypokoleniowa i sprawne zarządzanie nią.

Niezwykle ważne jest, aby nie interpretować zachowań przedstawicieli pokolenia Milenium – w sposób negatywny. Zamiast tego warto natomiast stworzyć im przestrzeń do wyrażenia siebie, w granicach akceptowanych przez daną społeczność biznesową. Chociażby dlatego, że media społecznościowe rządzą się swoimi prawami. Jeśli więc ktoś ich tam skrytykuje czy udziela negatywnej informacji zwrotnej – taką osobę bardzo łatwo można zablokować czy usunąć z grona znajomych. Jednak kiedy w realnym świecie pojawia się współpracownik czy przełożony, który również przekazuje trudny do przyjęcia feedback – nie można go już zablokować, prawda? Ma przecież do tego naturalne prawo.

W tego rodzaju sytuacjach dochodzi do pewnej konfrontacji pokoleniowej, czy nawet konfliktu. Korzystając ze zdobyczy komunikacji międzypokoleniowej, można m.in. zrozumieć, z czego u Milenialsów wynika ta potrzeba wyrażenia siebie. A rolą menadżera będzie wtedy stworzenie takich możliwości, które dają przestrzeń do dyskusji i otwartości na potrzeby osób pracujących w firmie. Konieczne mogą się tutaj okazać szkolenia menadżerskie, które wskazują na konkretne kompetencje, pomocne w zarządzaniu różnicami międzypokoleniowymi. Owe różnice nie są bowiem ograniczeniem, a nie wykorzystanym jeszcze potencjałem.

Zapraszamy także do sprawdzenia oferty na szkolenia z zarządzania różnorodnością pokoleniową.